czwartek, 9 lutego 2017

Duchowe dywagacje ... cz 5 Dywagacje po pochówku.


9 luty 2017 


Duchowe dywagacje
 po pogrzebie śp.
Szanownej Pani Krystyny Stryjakowskiej.


5. Dywagacje po pochówku. 


        Na mogile śp Szanownej Pani Krystyny Stryjakowskiej pracownicy cmentarni ułożyli wieńce i wiązanki kwiatów.   Bicie dzwonu "Pojednanie" do końca towarzyszyło najbliższym.
       Nikt z obecnych nie przemawiał nad mogiłą, tylko biało-czerwony poczet sztandarowy Poznańskiego Stowarzyszenia Katyń z biało - czerwonym sztandarem, ze słowami "Bóg Honor Ojczyzna" był niemym świadkiem historii zmarłej. 


          Urodzona w 1924 roku śp pani Krystyna Styjakowska, gdy wybuchła wojna miała 15 lat. Nie znam losów wojennych jej rodziny. Ale skoro była członkiem Rodziny Katyńskiej to musiała stracić ojca w Katyniu. 



Przypuszczam, że była poznanianką i jako taka, pamiętała - Poznański Pomnik Wdzięczności Najświętszego Serca Jezusowego, a litania do Serca Jezusowego dla członkini Sodalicji Mariańskiej była Jej modlitwą.


Niech zatem moje rozważania na temat ostatniego wezwania litanii do Najświętszego Serca Jezusowego: "Serce Jezusa rozkoszy wszystkich Świętych", oparte o orędzia z 18 lica 2014 roku jakie otrzymała pani Agnieszka Jezierska, którymi oplotłem ostatnie zdjęcia z pogrzebu, stanowią mój hołd złożony zmarłej i wartościom jakimi kierowała się zmarła w swoim ziemskim życiu.  

 Mój hołd wyrażony słowami "Bóg, Honor, Ojczyzna", które zdobią  bijący nad mogiłą dzwon "Pojednanie". Dzwon przeznaczony jako serce Świetlistego Krzyża Pojednań jaki w moich modlitewnych marzeniach stanąć winien nie tylko przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu, jako ikona chrześcijańskiej Polski, ale także drugi identyczny na smoleńsko - katyńskiej ziemi, jako znak pojednania między narodem rosyjskim a polskim, między prawosławiem a rzymskim chrześcijaństwem. Myślę, że biało czerwony Swietlisty Krzyż Pojednań z dzwonem Pojednanie w miejscu Serca Jezusowego, jako symbol wytyczać winien kierunek polskiej polityki zagranicznej na kierunku wschodnim. Polska nie musi sprowadzić z Rosji do kraju wraku samolotu, niech on leży tam gdzie spadł jako świadek najnowszej historii. Polska żąda prawdy, gdyż tylko Prawda nas wyzwoli.

Tak jak w Katyniu powstał cmentarz pomordowanych, tak w Smoleńsku niech Polska ma możliwość ustawić w geście pojednania Świetlisty Krzyż Pojednań z poziomymi ramionami jak skrzydła samolotu i pionowym ramieniem jak statecznik samolotowy, ze słowami korzeniami  naszej wspólnej chrześcijańskiej jedności: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego opisanymi u podstawy krzyża w czterech językach hebrajskim, greckim, starocerkiewnosłowiańskim  i po łacinie. Najwyższy czas, aby nasze narody otworzyły się na przyjście Chrystusa Króla Wszechświata i wszystkich narodów Polski Roski i Niemiec, a to sprawi, że utrzymanie pokoju na ziemi nie będzie WALKĄ  o  utrzymanie POKOJU, a pokojową koegzystencją  w Chrystusie, z Chrystusem i przez Chrystusa wszystkich narodów. Z tym pokojem, to się nam to tak wszystko, jak na razie udaje, bo mieliśmy Papieża Jana Pawła II. On uratował świat od wojny atomowej. Myśmy nie przeżyli drugiej wojny światowej, nie przeżyliśmy pierwszej, nie przeżyliśmy głodu. My mamy spaczone patrzenie na świat, bo nam nagadano, że Europa zagwarantuje nam bezpieczeństwo. Wojny są już u wrót Polski. Ukraina - przecież tam się tłuką, tam się nic nie zmieniło. Pogrzeb za pogrzebem. Tworzą tylko kwatery wojskowe dla bohaterów narodowych, a rżną się dalej równo. W tej chwili na gwałt na naszej ziemi jest budowana szybka kolej Berlin - Kraków - Kijów.

Amerykanie, w ramach pokoju, dla obrony naszych wschodnich granic swoje wojska ustawili na zachodzie , z Żaganiu. Pytam się, kto będzie areną wojny? 
Polska!
Polsko, ty sobie nie zdajesz sprawy co to jest wschodnia flanka NATO? Wznieście oczy ku niebu, a nie do NATO. Nie bójcie się Świetlistego Krzyża Pojednań. Bóg nie dopuści, by szklane naczynie wzniesione przez świętego Jana Pawła II, ochraniające i mające w sercu dzwon zostało zbite. Tylko wy w to musicie uwierzyć! Wy sobie nie zdajecie sprawy, jak mówił dzisiaj ks. dr  hab. Piotr Maria Natanek z Grzechyni, kiedy Bóg dopuści na to (NATO ?), aby doszło tu na naszej ziemi do tej rozgrywki, a wiedzcie,że będą to kary za nasze grzechy, za grzechy kapłanów i osób zakonnych. Dlatego ci ostatni są powołani z tytułu doskonałości ich stanu, aby byli jedynymi na ziemi miejscami prawdy, tymi, którzy mają powstrzymać gniew Boga. By pozyskać kapłana, mamy być żertwą ofiarną za niego. Niech was kompletnie nie interesuje co ten kapłan o was mówi. Niech mówi to, na co mu Bóg pozwoli, ale Bóg ma sposób aby go przekręcić. W wymiarze miłości na pierwszym miejscu Bóg, ale na drugim miejscu, nie twój ojciec, nie twoja matka, ale kapłan - rozumiecie. W  większości dzisiejsi kapłani nie rozumieją na czym polega doskonałość ich stanu, bo nie wierzą, że Chrystus jest w nich realnie, rzeczywiście obecny nie tylko w czasie sprawowania Ofiary Mszy Świętej.



A teraz pozwólcie, że przemówi do nas Jezus słowami orędzia, które przytoczę wraz z moimi komentarzami.  
        Moje Serce jest rozkoszą dla wszystkich ludzi czystego serca.
          Co to oznacza  praktycznie?  Jak zaznajesz pozornej rozkoszy seksualnej, grzesząc ciężko przeciwko 6 przykazaniu, nie doznasz rozkoszy ducha. Nie może dusza znaleźć pokoju w Sercu Jezusa jak człowiek pożądać będzie wojny z Bogiem, grzesząc nie tylko przeciwko 6 przykazaniu, ale i przeciw pozostałym dziewięciorgu.

        Ty swoje przykazania, swoje prawa w przestrzeni osobistej i publicznej, a On Bóg swoje odwieczne przykazania. Przecież to jawna wojna z Bogiem mimo że jej tak nie nazywasz. Boży Pokój łączy się tylko z twoim pokojem sumienia.
        Ci, których serca są wolne nie tylko od pożądliwości, ale od wszelkich ziemskich pożądań, otwierają zasobne skarby Mojego Serca mówi w orędziu Jezus. Biorą wtedy z tego skarbca wedle swoich zasług. Święci ludzie godni są Moich łask i otrzymują je w stopniu do jakiego są zdolni. Życie na Ziemi bądź to uzdalnia duszę do czerpania z Bożych łask, bądź to przeciwnie, czyni ją odporną na wszelką łaskę.
            Serce człowieka prawego przyciąga Moje działanie i zachęca Mnie - mówi Jezus do objęcia go Moim posiadaniem. Kiedy zdobędę już serce człowieka , oddaję mu własne, aby się stało ono jego własnością. Wszyscy święci otrzymali Królestwo w Moim Sercu i przez Moje Serce, które stało się dla nich ich rajem utraconym. Rozważenie skarbów i tajemnic Mojego Serca jest łaską daną  nielicznym, bo nielicznym jest dane wejść w jego głąb i podziwiać jego cnoty. 

        Wielu chwali Mnie wargami, ale tylko święci  wchodzą w głąb  Mego Serca, aby podziwiać  jego cnoty. Wejść do Jego  wnętrza oznacza przyjąć Wolę Mojego Serca i wypełniać ją. Wówczas Serce Jezusowe otwiera się zupełnie i pozwala duszy oglądać swoje tajemnice.    
         Odmawiając litanię ku czci Mojego Serca, mówi Jezus, także na grobie śp Krystyny Stryjakowskiej, rozważajcie przymioty Mego Serca,  jego miłość i jego zasługi, abyście mogli mieć w nich udział. Pragnę aby Moje Serce było znane i czczone na całym świecie, aby było ucieczką wszystkich grzeszników i zapewnieniem Zbawienia przez ufność duszy w miłosierdzie Mojego Serca. 
       Odmawiajcie kolejne wezwania, kończąc każde z nich nie tylko "zmiłuj się nad nami" ale krótkim rozważaniem i proście Moje Serce, aby odkryło się przed  wami, abyście mogli je prawdziwie pokochać.
     Amen.  

Brak komentarzy: