środa, 22 lutego 2017

Zmarł dh Jerzy Chrzanowski

       Dnia 20 lutego 2017 roku po długiej chorobie dusza dh Jerzego Chrzanowskiego opuściła ziemskie umęczone ciało, które zostanie złożone w grobie w sobotę 25 lutego około godz. 12:00 na cmentarzu parafialnym w Poznaniu przy narożniku ul Lechickiej i Szczawnickiej.        Wcześniej, o godz. 11:00 w kościele na Sołaczu pw Św. Jana Vianneya za duszę śp Jerzego Chrzanowskiego zostanie odprawiona Msza Święta pogrzebowa na którą serdecznie zaprasza żona Renia wraz z rodziną. 

Dzisiaj mamy środę. Papież Franciszek jak co tydzień skierował do nas swoją katechezę. Oparł ją o słowa apostoła Pawła jakie ten skierował w Liście do Rzymian. Wsłuchałem się w słowa Papieża Franciszka i przed oczyma stanęły mi pogadanki jakie do nas harcerzy lat 1957-1961 głosił dh Jerzy Chrzanowski. Dzisiaj moża by je nazwać pogadankami, naukami wierzącego ekologa. Nikt ich wtedy nie notował, ale główne myśli zapadły mi na całe życie.  Można by im było nadać wspólne motto jakim dzisiejszej katechezie nadał Papież Franciszek: 
"Duch widzi dla nas ponad negatywnymi pozorami chwili obecnej i już teraz objawia nam nowe niebo i nową ziemię, którą Pan przygotowuje dla ludzkości". Zamiast cytować czy omawiać słowa Papieża, bazując na Jego przemyśleniach, niejako parafrazując spróbuję odtworzyć to, co wlewał w nas gimnazjalistów - licealistów 60 lat temu nasz szczepowy dh Chrzan. Papieskie słowa kolor czarny, moje czerwony:

Drodzy druhowie! Często patrząc na otaczającą nas przyrodę ożywioną i nie ożywioną nawiedza nas pokusa, by myśleć, że stworzenie jest naszą własnością, posiadłością, którą możemy wykorzystać według naszego własnego uznania i z której przed nikim nie będziemy musieli się rozliczyć. W wysłuchanym przed chwilą fragmencie Listu do Rzymian (8,19-27), apostoł Paweł przypomina nam tymczasem, że stworzenie jest wspaniałym darem, który Bóg złożył w naszych rękach, abyśmy mogli wejść w relację z Nim i rozpoznać w świecie ślad Jego planu miłości, do którego realizacji wszyscy jesteśmy powołani dzień po dniu. Jednakże kiedy człowiek daje się owładnąć egoizmem, doprowadza do zniszczenia nawet najpiękniejszych rzeczy, jakie zostały jemu powierzone. Tak też stało się ze stworzeniem. Pomyślmy o wodzie. Woda jest czymś wspaniałym i bardzo ważnym. Czerpiemy ją do picia, do gotowania wprost ze strumienia. Każdego dnia do obozu przyjeżdża chłop wozem i odbiera od nas zlewki po jedzeniu. Proszę nie wrzucać ich do strumienia gdy myjecie menażki. Myjemy się i kąpiemy w strumieniu tyko poniżej miejsca skąd czerpiemy wodę do picia. Na pozostałe odpadki są doły na śmieci. Na szkło (butelki) nie było wtedy opakowań plastykowych jest specjalny pojemnik, który przy likwidacji obozu zostanie zabrany przez chłopa i odwieziony na wysypisko. Latryna została wykopana z dala od strumienia, od obozu, proszę tylko z niej korzystać, do dezynfekcji służy wiadro z wapnem.
 Woda daje nam życie, pomaga nam we wszystkim, ale do jakże wielkiego zanieczyszczenia wody dochodzi, aby wyzyskać minerały! Dochodzi do zanieczyszczenia i zniszczenia stworzenia. To tylko jeden przykład, ale jest ich bardzo dużo. Poprzez tragiczne doświadczenie grzechu, zerwanie komunii z Bogiem naruszyliśmy pierwotną jedność ze wszystkim, co nas otacza i doprowadziliśmy do zanieczyszczenia środowiska, czyniąc w ten sposób stworzenie zniewolonym, poddanym naszej przemijalności. Niestety konsekwencja tego wszystkiego pojawia się dramatycznie na naszych oczach każdego dnia. Człowiek zrywając komunię z Bogiem traci swoje pierwotne piękno i doprowadza do oszpecenia wszystkiego wokół siebie; i tam gdzie wszystko wcześniej odsyłało do Ojca Stworzyciela i Jego nieskończonej miłości, teraz nosi smutny i przygnębiający znak ludzkiej pychy i zachłanności. Ludzka pycha wyzyskując stworzenie – niszczy je. 
Dalej zostawiam słowa Papieża Franciszka i cytuję Pismo święte. Natchniony Duchem Świętym Apostoł Paweł pisze: 
22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. 23 Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując  - odkupienia naszego ciała. 24 W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? 25 Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy. 26 Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. 27 Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. 28 Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. 29 Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. 30 Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą
Hymn wdzięczności 
31 Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? 32 On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? 33 Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? 34 Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? 35 Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? 36 Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. 37 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. 38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Brak komentarzy: