niedziela, 2 kwietnia 2017

2 - 3 kwiecień, jubileuszowa modlitwa o tablicę


Kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada, mówi przysłowie.
A gdy KAPŁAN zastawia SIDŁA  na własne OWIECZKI,  GRZESZY  przeciwko DUCHOWI  ŚWIĘTEMU i będzie POTĘPIONY.  Za to jest PIEKŁO stwierdził w Dniu Papieskim kaznodzieja z Grzechyni ks. Piotr Maria Natanek 
Strzeż się byś nie blokował nauki Pańskiej.

        Niedziela 2 kwiecień 2017 rok godz. 21:39 Pani Ireno z Baranowa pomodlimy się wspólnie proponuję.  Pani woli na klęcząco czy na siedząc? Kładę podkładkę na pierwszy stopień. Kobieta klęka obok mnie z prawej strony. Proponuję koronkę do Bożego Miłosierdzia z intencją bym miał siłę wbudować w tym miejscu w którym klęczymy, o to, to jest to miejsce wskazuję palcem trzy cegły w najniższym stopniu,  tablicy pamiątkowej z napisem: "Jezusowi Chrystusowi Zmartwychwstałemu, Eucharystycznemu, Królowi Polski z dziękczynieniem za łaskę wiary z datą 01.03.2015 i podpisem Jerzy Zygarłowski".

       01.03.2015 wyjaśniam kobiecie, to data cudownego uzdrowienia mojego kolana. A nasza wspólna modlitwa Pani Ireno niechaj obejmie nasze wspólne dziękczynienie Panu Jezusowi Miłosiernemu za dar życia Pani męża i moje zachowanie mnie przy życiu, z racji naszych chłopskich dolegliwości sercowych. 

      Koronkę prowadziliśmy na zmianę przy czym ja zacząłem pierwszą dziesiątkę, a ostatnią dziesiątkę śpiewaliśmy wspólnie wg melodii którą w piątki śpiewają o 15:00 w TV Trwam.  Bóg dał mi tym razem łaskę, że nie fałszowałem. Dziękczynienie zakończyliśmy modlitwą "Pod Twoją obronę" za dusze w czyśćcu cierpiące. 

      Pani Irena podziękowała mi, a ja jej powiedziałem, że jestem bardzo radosny, że mogłem się z nią wspólnie pomodlić. Wspominała też o wnuku Wojtku, który podobno słyszał w czasie dzisiejszych niedzielnych Gorzkich Żali że Ks. Proboszcz zapraszał na 21:39 ludzi pod pomnik. Ja takich słów od momentu mego przyjścia do kościoła na Gorzkie Żale nie słyszałem. Nie potwierdziły zaproszenia pod pomnik następnego dnia inne osoby z parafii. Gdybym nie zawołał pani Ireny z połowy wysokości ul Lipowej, to bym się w 12 rocznicę śmierci świętego Jana Pawła II o 21:39  modlił sam.  A tak, widocznie miała być wspólna modlitwa, stwierdziła na dobranoc pani Irena.

        Poniedziałek 3 kwiecień o 16 :20 wyrywa mnie z drzemki poobiedniej telefon Kuby. Ma poważne obawy czy moja tablica wotywna ma być wbudowana na pomniku w poziomie i to koniecznie jak zaznaczyłem w miejscu najbardziej narażonym na deptanie po niej ludzi, skoro jest tyle innych miejsc znacznie godniejszych do tego celu, bardziej reprezentacyjnych?
        Umieszczając swoją tablicę dziękczynną w którymkolwiek innym miejscu umniejszył bym na wieczne czasy chwale Bożej, synu. Co innego gdyby to była tablica kogoś innego? Właśnie tylko mnie, należy ją umieścić w tym, a nie w innym miejscu. 
       Dlaczego?  
       Zaraz Wam to wytłumaczę.
       Bogu chwały moje dziękczynienie nie umniejsza. Istniejące napisy zwłaszcza dwa słowa UFAM  TOBIE są dotychczas  miejscem najbardziej narażonym na chodzenie po nich. Skoro to właśnie ja, a nie kto inny wymyślił i zadecydował nie pytając innych o zdanie, że napisy "Jezu ufam Tobie" i "Totus Tuus" mają być przy poręczach, że zostaną być może narażone na chodzenie po nich,  to tym bardziej moja tablica winna się znaleźć w podobnych warunkach, narażona bardziej na deptanie po niej. Pamiętam czas gdy budowałem pomnik, gdy chodzi o napis Jezu Ufam Tobie  wiele głosów było przeciwnych umieszczaniu go na schodach przy poręczy.  Matki różańcowe protestowały, że ma być koniecznie pod obrazem Jezusa Miłosiernego, bo tak jest u świętej Siostry Faustyny. Nie uległem presji.
       Podobnie jak Księdzu Arcybiskupowi 20 marca br tłumaczyłem, tak od 11 lat tłumaczę nieomal każdemu, opowiadając o stojącym w ciągu dnia na moim domu Jezusie Miłosiernym (lustrzane odbicie mego domu w gładzi pomnikowej widziane przy lewej poręczy).  Podobnie tłumaczyć będę teraz:  tablica człowieka, choćby najbardziej zasłużonego, a może właśnie dlatego że najbardziej zasłużonego dla tego dzieła, ma być wystawiona na ludzkie deptanie. Tak jak Chrystus obmył uczniom nogi, tak ja świadomie i dobrowolnie przyjmuję krzyż lekceważenia, deptania po mojej tablicy dziękczynnej. Nie umniejszy to godności Boga, a i w oczach Boga z pewnością nie umniejszy mojej godności. On, Bóg w tym miejscu mnie uzdrowił i w tym miejscu i z datą uzdrowienia 01.03.2015 roku jako prywatne wotum zamontuję  tablicę nie na swoją chwałę, a na świadectwo otrzymania od Boga największej łaski jaką człowiek może otrzymać na ziemi, największego cudu jaki może się człowiekowi przytrafić nie z jego człowieczych zasług ale tylko i wyłącznie z łaski Boga, cudu łaski wiary.

Ks Bąk z Łodzi (fragmenty katechezy z Radia Chrystusa Króla usłyszane w trakcie pisania powyższego tekstu).
        To wielki dar Dar, a jednocześnie wielka tajemnica dać ponieść się Opatrzności Bożej.  Zawierzyć tak jak Maryja. Zauważać Boga w sakramentach. Jak lekceważysz sakramenty, to gdzie jest twoja wiara? Jeśli Bóg ma na ciebie czekać z sakramentami nie ma w tobie wiary. W obyczaju ulicznym mówisz, że jest wiara. Jak hodujesz swój egoizm codzienną pomyślnością zaniknie wiara.  Módl się o przynależność do Boga. a nie o okruchy z Jego stołu. Okazuj Mu  łaskę,  że żyjesz. Kto dzisiaj dziękuje Bogu za nogi, które nie bolą? Dużo się módl, a przekonasz się, że w życiu najważniejszy jest  Pan Bóg. 
 

Brak komentarzy: