piątek, 21 kwietnia 2017

Łaski z Serca Jezusowego

         Moje myśli są myślami Boga - mówił w orędziu z 12 lipca 2014 roku Pan Jezus do Agnieszki Jezierskiej zatytułowanym Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy.    Twoje myśli Jerzy są myślami człowieka. Nie dościgniesz Mnie, ale Ja będę ci się objawiał. 

Co jest oczywiste dla ciebie Jerzy, nie musi być prawdą. Pamiętaj, że to Ja jestem Prawdą i licz tylko na Mnie. Klękaj często przy lewej poręczy. Widzisz wtedy Mnie jak stoję na twoim domu, a gdy się podniesiesz Ja staję w twoim progu. 

Klękaj tak, jak klęknąłeś przy lewej poręczy, gdy przed miesiącem 20 marca zaprosiłeś ks. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego Metropolitę Poznańskiego pod pomnik Bożego Miłosierdzia.  

Zademonstrowałeś wtedy Jego Ekscelencji modlitwę w tym świętym miejscu mówiąc: "JEZU ja tu klęczący I MODLĄCY  SIĘ  przy poręczy UFAM  TOBIE. 
       Nie zabiegaj Mi drogi. Ja Jezus Chrystus ciebie poprowadzę. Ty zawsze krocz za Mną twym Królem i Panem mówiąc od lat Panie mój, Boże nasz siłę masz, siłę dasz ludowi swojemu Panie nasz i Królu.
      Panie, Ty dobrze wiesz jak czasami mi ciężko. 

My tacy światowi, wszystko mamy wykalkulowane, przemyślane, dopięte na ostatni guzik, a Ty mówisz pokładaj we Mnie ufność, a po ludzku czasami taka beznadzieja, wszystko się wali. A Ty przestrzegasz mnie: nie wyprzedzaj Mnie, nie zabiegaj Mi drogi słyszę, Ja ciebie poprowadzę.
       Zrozum teraz, że nie postąpię kroku bez ciebie Jerzy. Niby takie to oczywiste, to Twoje słowo, a takie trudne do przyjęcia. 

Przyszedłem na świat po ciebie i nie chcę wracać bez ciebie. Jaki Ty jesteś kochany, mój Jezu, przekonując mnie. Będę więc zwalniał kroku, abyś mógł nadążyć. Panie jak Ty się potrafisz naginać do człowieka. 

Widzę jak się starasz malując Moje łaski  rozlewające się na Baranowo. Nie pozostawię cię w tyle. Dopasuję się do ciebie, ale ty zawsze staraj się dotrzymać Mi kroku. 
   Jezu to jest zrozumiałe, że musi być mój wysiłek. 

Łaski Mojego miłosiernego Serca same się nie rozleją, ty Jerzy musisz Mnie pobudzić do ich okazania. Wypsikać to trochę farby na nawierzchnię. Bez pracy, nie ma kołaczy. Popatrz, idziemy do Ojca razem. Zaufaj Mi. 

Chcę tam dojść wraz z tobą Jerzy. Chcę z tobą zamieszkać. Chcę pokazać ci tysiące Moich tajemnic. 
     Panie jakie ty masz cudowne plany wobec człowieka czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co zgotował Pan dla swoich sług.  

Chcę cię uszczęśliwić wieczną nagrodą. Chcę otworzyć przed tobą Niebo i radować się twoim szczęściem. Oto Mój cel, dla którego zszedłem na ziemię. Kolejny wymiar tajemnicy odkupienia. 


Oto Pan Bóg chce, aby mnie słabemu grzesznikowi otworzyć Niebo i radować się moim szczęściem. Jezu cóż Ci się spodobało we mnie? Nie tylko we mnie, w każdym człowieku, bo to jest Twój cel zejścia na ziemię. I dla tego celu pozwoliłeś się przybić do krzyża. 

      Nasze wspólne życie dopiero się zacznie. Chcę Jerzy abyś głęboko spojrzał w Moje Serce. Zajrzyj do niego, kiedy jest całe obnażone, kiedy jestem przybijany do krzyża w czasie każdej Ofiary Mszy Świętej, a Moje Serce jest dla ciebie włócznią przebite. Wyjmij je i spójrz co się stanie. Nachyl kielich twojego serca i zbierz w nie całą Moją miłość, która wyleje się w Moim człowieczeństwie jako Krew i woda, absolutna reszta miłości, jakiej jeszcze dla ciebie nie przelałem.

To mi się jeszcze Panie nigdy przez głowę nie przewaliło. Krew i woda, ta cała Twoja miłość. I to drugie ujęcie absolutna reszta miłości jakiej dla ciebie jeszcze nie przelałem. 

Panie coś Ty wówczas dla mnie zgotował? A ja tak daleko od krzyża. Pisać o nim łatwo, nosić go ciężej. A Ty mnie pytasz: Czy teraz Mi wierzysz? Czy jest we Mnie choć odrobina życia, miłości, której ci nie dałem? 

Spij Moją miłość do ostatniej kropli Krwi, oddaję ci je całkowicie. Spij moją nieśmiertelność, Moją chwałę, Moją potęgę, Moją nadzieję do ostatniej kropli życiodajnej krwi, bo to dla ciebie pozwoliłem jej wypłynąć.

Panie Jezu Ty jesteś więźniem miłości, bo Twoim zadaniem jest dawać, dawać, dawać. A tu nie ma chętnych do brania. Chcesz się podzielić Swoją nieśmiertelnością , chwałą, potęgą, Twoją nadzieją. 

To ta krew wypłynęła i wypływa w czasie każdej Ofiary Mszy Świętej dla mnie. Panie, jakże Ci dziękuję, że mnie bierzesz na te różne tajemnice wiary by odkrywać Ciebie,  jakiego nikt nie zna Boga miłości. 

Teraz spójrz w Moje Serce. Co widzisz?
Serce człowieka zabitego bez litości za miłość, za to Serce, które potrafiło tylko kochać. 
Panie nienawiść jest przerażająca. Panie coś ty zrobił dla człowieka. 

Chodziłeś Panie po ziemi jak człowiek
Jak człowiek serce i dwie ręce miałeś
To wielkie serce dzieliłeś dla ludzi
Jak chleb powszedni dawałeś
I ludzie biorą ten chleb z Twoich dłoni
Bo one dają wciąż tak jak dawały
Więc w swoje ręce weź mnie o Panie
Jak dar, bo Twój jestem cały.

Daję Ci serce swoje Panie
Daję Ci silne ręce swoje
Dodawaj sił im nieustannie
By podźwignęły świat.

Chodziłeś Panie po ziemi jak człowiek
Jak człowiek serce i dwie ręce miałeś
To wielkie serce dzieliłeś dla ludzi
Jak chleb powszedni dawałeś
O Panie naucz człowieka tej sztuki
By sercem dawał, miłował i bronił,
Bo Ty do świata wyciągasz ramiona
I miłość podajesz na dłoni. 


Daję Ci serce swoje Panie
Daję Ci silne ręce swoje
Dodawaj sił im nieustannie
By podźwignęły świat.


Chodziłeś Panie po ziemi jak człowiek. Oto zabito Cię bez litości za miłość, za to Serce, które potrafiło tak kochać. 
Spójrz na Moje Serce i zlituj się nad Nim. Jest zupełnie bezbronne wobec świata, bo broni się tylko miłością, otwiera się na każdy cios, aby otwierając się, wydać z siebie miłość dla każdego , kto na nie spojrzy, niezależnie od tego czy będzie chciał je ucałować, czy będzie chciał w nie uderzyć. 
Jest zupełnie bezbronne, broni się tylko miłością. O Baranku bez skazy. Boże miłości, karmiący się tylko miłością. 



To nie ma znaczenia. Wystarczy, że na nie spojrzysz , a już należy do ciebie. 
Panie Jezu ilu jest ludzi , którzy powchodzili do Kościoła i nie wiedzą dl czego? Bo jeżeli wystawiają Cię w sanctissimum już zostali pochłonięci miłością.
Moje serce oddaje się każdemu, kto zechce na nie spojrzeć , bo kocha zachłannie i  zachłannie pragnie udowodnić swoją miłość każdej duszy.

      Spójrz więc raz jeszcze. Panie patrzę w Twe Serce i widzę je przebite. Zmartwychwstały Królu, widzę Twoje Serce. Daj mi ogromną łaskę świętości wiary, że to Serce to mój utracony raj. Odzyskałem go dla ciebie i oto jest otwarty, przybity włócznią do drzewa na którym został utracony.  (w tym momencie dzwoni Paweł Ł. z pytaniem czy pamiętam o Mszy Św. za Chrzana o 13:00 w niedzielę Bożego Miłosierdzia na Fredry. - odkładam słuchawkę idę do kuchni zjeść przy postnym piątku pierwszą kromkę chleba i robię zdjęcie geodecie stojącemu z łatą na reperze na Placu Zmartwychwstania z którym debatowałem rano o namierzeniu i naniesieniu na mapy przepustu z kablem nn i wodą). Nie dało się odzyskać dla człowieka Nieba inaczej jak na krzyżu, bo na drzewie w raju został również utracony raj. Panie dzięki Ci za te wszystkie łaski, które wczoraj 20 kwietnia, po miesiącu od wizyty Przewodniczącego Komisjii Episkopatu Polski ks Arcybiskupa Gądeckiego wczoraj rozlałeś symbolicznie w postaci rozmalowanych promieni łask rozchodzących się z Twojego Serca z Pomnika Bożego Miłosierdzia w  Baranowie. 
     Niech będzie wieczna chwała i uwielbienie Jezusowi Chrystusowi Zmartwychwstałemu Eucharystycznemu Królowi Polski. 
Amen.


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Takie pytanie skąd masz kamizelkę firmy metrolog? Nie przypominam sobie abyś pracował tam wcześniej, no chyba że Bóg cie obdarował na zająca tą kamizelką, pozdrowienia 600 trzy 900