niedziela, 2 kwietnia 2017

Czyżby aprylisowe wiadomości z Grzechyni?

Wczorajsze z 1 kwietnia, 10 kazanie Ks. Piotra Marii Natanka z cyklu "24 godziny Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa",  a w nim 4 min czyżby aprylisowe wiadomości, od min 21:45 do 25:50. cytuję bez skreśleń i komentarzy.
       "Nigdy tak nie było w dziejach Kościoła jak po Soborze Watykańskim II, 100 tys kapłanów rzuciło sutannę. Przecież sobór miał leczyć, a sobór burzył wszystko po kolei.
       Dlaczego?
       Bo ci, którzy go pisali nie za bardzo sprawdzili Kościół, ale oni mieli władzę. Interpretacja należała do nich. I oni mieli w rękach media. 
       Dzieci, teraz ostatnio w Częstochowie, był zjazd sióstr konsekrowanych. Jest ich w Polsce ledwo 1500, średnia wieku 57 lat. To są te kontemplacyjne, te najbardziej potrzebne Kościołowi. 
     Wiecie kto dla nich miał wykłady, pouczenia? 
Socjolog świecki, większość artykułów pisze w Gazecie Wyborczej. Żebyście mieli świadomość do jakiej destrukcji idzie... 
       Czy rozumiecie te gusta? 
       Czy wolicie tamtych? 
       Przedłuża się życie w klasztorach zakonach kontemplacyjnych. 
       Dlaczego? 
       Bo Szef polskiej kongregacji informuje polskie siostry, że do klasztorów przyjdzie fala lesbijek i trzeba dobrze rozpoznać powołania. 
       Parę tygodni temu Biskup Rzymu powiedział, że najbardziej się boi klasztorów, które mają wiele powołań i wspólnot. Czy rozumiecie tę mowę? Czyżby myślał o neokatechumenacie?
       Trzyletni kapłan będąc na zastępstwie w Wiedniu:  Będąc przy stole, jak nie było proboszcza, co innego bardziej kochałem, zobaczyłem ukradkiem przy stole niemiecką gazetę "Wewnętrzny Kościół". To była gazeta zbuntowanych kapłanów którzy porzucili kapłaństwo. Co tam nie było o papieżu Janie Pawle? Jak byście widzieli spotkanie towarzyskie, przyjacielskie kapłanów z żonami. Stadion piłkarski, kilkanaście tysięcy ludzi tam było. Rozumiecie! Stadion piłkarski na trybunach panowie, kapłani z żonami. 
      W Polsce już się rozpoczęło łączenie parafii. Nie ma księży... Poukrywają. Łączą parafie, rozumiecie. Tu 400 dusz , tam 600 i do pewnej miejscowości idzie jeden ksiądz. Zaznaczam, u nas to idzie dużo szybciej i pójdzie bardziej gwałtownie niż to szło na Zachodzie. (25;50)"

Brak komentarzy: