piątek, 28 kwietnia 2017

Uratuj mi tego człowieka.

Najświętsze Serce Jezusa uratuj mi tego człowieka.

Kilka godzin temu: dzwoni jedna z moich wnuczek. Dziadku dostałam PIT-a czy muszę się z niego rozliczyć? 
A co to jest za PIT dopytuję? 
Jest na nim tylko jedna kwota otrzymanego stypendium.
To zbyt mało dla mnie informacji.
Podaj mi co jest na nim napisane? 
Ale ja jestem w samochodzie i nie mam go przy sobie.
A kiedy będziesz w domu? 
Za 10 minut
To proszę zadzwoń drugi raz.

Po 10 minutach:
dzwonek telefonu
Króluj nam Chryste Jerzy Zygarłowski słucham
To ja jeszcze raz dziadku - słyszę głos wnuczki.
Dostałam PIT- 8C a na nim kwota stypendium.
To kwota netto czy brutto? 
Jest tylko tyle, ile dostałam przez pół roku na rękę.
Co do zasady każdy dochód należy rozliczyć na picie rocznym.
To ja jutro przyjadę do dziadka
Nie. 
To może pojutrze 
Też nie.
Już wszystkich dzisiaj porozliczałem, deklaracje rozwiezione dzisiaj  po urzędach i jutro nie urzęduję w biurze. Jeśli chcesz bym ci pomógł proszę przyjechać od razu. 
Zapytam taty czy mnie podwiezie.
Chwilka przerwy i 
Za kilka minut będziemy.

Mam czas by na PIT-37 zaznaczyć kółkami pozycje które muszą zostać wypełnione. W niektóre okienka wpisuję "0" bądź "0,00" inne łączę strzałkami. 

No to jesteśmy. Nie proszę was do biura, bo nie traktuję was jako klientów. Proszę na górę do jadalni. 

Kwota uzyskanego stypendium jest na tyle mała mówię do ojca, że możesz spokojnie w swoim zeznaniu rozliczyć ulgę na dzieci. Ale gdyby była przykładowo dwa razy większa czyli za cały rok kalendarzowy należało by jej część rozliczyć. 

To ja może zrezygnuję z tego stypendium by nie mieć kłopotów. 
Ależ nie. Rozliczenie to kilkanaście minut i pamiętaj generalną zasadę jaką dziadek od 25 lat serwuje każdemu klientowi. Nie bój się podatków. W twoim interesie jest płacić jak najwyższe kwoty niskich podatków. O to by były niskie dbam ja i mnie za to płacisz, a ty dbaj o to by ich kwoty były jak najwyższe i bądź szczęśliwy że są wysokie.
To ja może sobie wezmę ten schemat przygotowany przez dziadka.
Ależ oczywiście, będziesz miała na pamiątkę.

W drzwiach wyjściowych: 
Żegnając się pytam syna czy jutro, znaczy się dzisiaj nie wybiera się poza Poznań. 
Tyle co wróciłem z ... niedosłyszałem nazwy miejscowości.
Jutro, znaczy się dzisiaj, będę w Poznaniu.      

Nie spytał czy ja się gdzieś wybieram, ale i  ja się nie chwaliłem gdzie i do Kogo mnie ciągnie na majowe dni.

Brak komentarzy: