poniedziałek, 22 maja 2017

Oblewane piwem i nie tylko SERCE JEZUSA

W przedwczorajszym wpisie zatytułowanym "Wejrzenie Serca Jezusowego" znalazło się takie oto zdanie: 

"
"Pewną rzeczą jest, że oczy są zwierciadłem duszy i najpierwszą mową serca. Oczy mówią, oczy zdradzają nieraz najskrytsze uczucia serca, które radzi byli byśmy ukryć przed światem."  

A obok tej maksymy i nieco niżej trzy nieopisane zdjęcia.      
      Dzisiaj, nadszedł czas by je opisać. Nie wiem jaki miały wyraz moje oczy gry spojrzałem na te zdjęcia. Widziało je tylko SERCE JEZUSOWE, gdy z tym obrazem w oczach wszedłem po chwili do kaplicy wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu. 

Musiał mi ten obraz z piątku na sobotę mocno wyryć się w duszy, że następnego dnia, z soboty na niedzielę, postanowiłem stanąć po raz wtóry w tym samym miejscu. Tak jak nałogowego alkoholika ciągnie do butelki z piwem,
tak ja dałem się pociągnąć... 
komu ...?
czemu..?  
ciekawości, by sprawdzić jak wygląda najbliższe otoczenie wejścia do Poznańskiej Fary, a konkretnie otoczenie serca, a jak zasugeruję może i SERCA  JEZUSOWEGO.

Na zdjęciu powyżej widać grupę osób przed wejściem do Poznańskiej Fary i pana w garniturze idącego w moją stronę. Nim podszedł do serca, zrobiłem kolejne zdjęcie, tym razem bez poalkoholowych pozostałości na dwóch parapetach okiennych. 

Szanowny Pan, jak się po chwili okazało, Prezes Towarzystwa Przyjaciół Lwowa i Kresów Wschodnich podszedł z młodzieżą do metalowego serca stojącego w narożu i spytał dzieciaków z czym im się to co widzą kojarzy
    Dzban, pocisk armatni ... 
Nie to serce dzwonu, jedyna pozostałość po dzwonie z kolegiaty, która stała na Placu Kolegiackim w miejscu gdzie poprzedniego dnia zrobiłem zdjęcie wykopalisk.

     To wielki temat, który wciąż jest do zbadania - mówi w jednym z wywiadów pani Joanna Bielawska-Pałczyńska, miejska konserwator zabytków. Budowa kolegiaty rozpoczęła się w XIII w. Pierwszy raz kościół został zniszczony w XV w. Odbudowano go. W XVI w. podpaliły go wojska szwedzkie. Powtórnie go odbudowano.
Po uderzeniu pioruna kolegiata 
spłonęła niemal doszczętnie. Kościół próbowano odbudować, ale podczas prac budowlanych runęła jedna ze ścian. 
Z kolei część świątyni, która została, po raz kolejny spłonęła... Tym razem postanowiono kościoła nie odbudowywać. Kto postanowił i dla czego tak postanowił? I najważniejsze pytanie dla czego do naszych czasów przetrwały tylko trzy przedmioty z tej świątyni: to dwie płaskorzeźby oraz SERCE  dzwonu, który znajdował się na wieży największego i najwyższego  kościoła w Polsce. 

W XVIII wieku Prusacy zrównali go z ziemią, ale pod ziemią wciąż  jeszcze, jak liczą archeolodzy, mogą znajdować się ślady wspaniałej historii Polski. Stąd obecnie prowadzone od 9 maja br wykopaliska.  
       Najwięcej emocji budziła i budzi sama wieża kościelna, która mierzyła 114 m i była wyższa niż 90 metrowa wieża pobliskiego Ratusza Poznańskiego, 


czy też  współczesnego nam poznańskiego wierzowca Collegium Altum (Akademii Ekonomicznej) 103,35. Dla porównania podam:  współczesny Licheń 141,5 m, Archikatedra w Szczecinie 110 m, Jasna Góra 106,3 m, Katedra Świdnicka 103 m, Kościół Mariacki w Chojnicach 102,6, Archikatedra w Łodzi 101,1 m. 
       A teraz spójrzcie młodzi Poznaniacy i nie tylko, balujący po nocach na Poznańskiej Starówce, na to serce,
serce, o którym tak ciepło mówił Lwowiak ze Stanisławowa,  na serce dzwonu, które przetrwało wszystkie pożary i zawieruchy wojenne, które przetrwało niszczenie tego co przez wieki Polskę stanowiło.

  
 A może to SERCE samego JEZUSA ?
Kolegiata była pod wezwaniem Marii Magdaleny, która przypadła do stóp Jezusa. A ON Jezus stał ze swoim Boskim SERCEM nad nią. 
     Dla mnie, który zgubił na ulicach Poznania serce dzwonu POJEDNANIE to stojące, nieraz oblewane piwem i nie tylko, SERCE dzwonu w narożu dzisiejszej FARY, ten zapomniany i bezczeszczony skarb, to SERCE dzwonu o imieniu JEZUS. Potwierdzenia tego przypuszczenia największego i najwyższego kościoła z największym dzwonem o największym najcięższym sercu ówczesnej katolickiej Polski zostawiam historykom i archeologom. A Ja klękam wraz z Krucjatą Różańcową za Ojczyznę i modlę się o Polskę wierną Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.  

Brak komentarzy: