wtorek, 16 maja 2017

W Licheniu po 26 latach

Kolor zielony wpis Admina z 12.05. 2017 otwierający dyskusję na jednym z blogów, na którym kiedyś pisałem. 
         Podkreślenia w tekście pochodzą ode mnie, podobnie jak generalnie nie opisane moje zdjęcia z Lichenia z 13.05 2017)

Wczoraj (to jest 11.05.2017) na blogu posypały się znów gromy na Panią Premier Beatę Szydło i Rząd, że nie dał satysfakcji ks. Natankowi, który ostatnio mocno się pogubił. 

 
Wydaje się, że się nie podporządkuje nawet wspaniałemu nowemu Ks. Arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu.  Powiem szczerze – to jest wielka podłość tych czytelników, którzy stawiają jako wielką wartość spełnienie zachcianki ks.Natanka zamiast docenić wielkie dobro jakie wnosi dla Polski nasz Rząd. Mówię wam jesteście bardzo daleko od Kościoła i daleko od Jezusa Chrystusa.

 Diabeł jest waszym panem i zagrzewa was do walki z tym co Polskę umacnia. Przypuszczam, że z tych ataków nikt z was się nie spowiada, a to ciężki grzech. Mówię to do tych, którym wczoraj tak bardzo było smutno. Tak między innymi pisał wczoraj Adrian:

@ Adrian:  To jest bardzo smutne. Wstydzę się za polityków, którzy zawiedli mnie. To niby drobny gest, ale nie do końca. Ten obraz i krzyż, to były tylko symbole, ale też akt zaproszenia Boga do ośrodków decyzyjnych władzy w Polsce.

Nie! Przed Bogiem i jego ziemską Matką symbolicznie zatrzaśnięto drzwi. Nie tego się spodziewałem, oddając głos na PiS. W kampanii wyciągają ręce po głosy katolików, ale po wyborczym zwycięstwie, zaczyna się rozmywanie wcześniejszego stanowiska.

 Nienarodzone dzieci nadal giną, warto o tym przypomnieć. A p. Premier nie była na Intronizacji, choć odwiedzała bodaj dzień wcześniej Kraków.

Ten chłopiec siedzący na pierwszym planie tyłem do złudzenia przypomniał mi mego syna Łukasza, który 26 lat temu 13 maja 1991 roku w godzinie zrobienia tego zdjęcia przystępował do I Komunii Świętej.
Boże okaż mu swoje niezgłębione Miłosierdzie. 


@Elżbieta o 15:49 pisze wg reguły:  przytaknięcie, ocena i nauka:
       Drogi Adminie, zgadzam się z każdym twoim zdaniem, a właściwie z całą myślą i analizą tej dziwnej ingerencji ks. Natanka w pracę parlamentu i prezydenta RP. 

Jest w tym coś niepojętego i niewybaczalnego, wręcz zuchwałego...  Brak zrozumienia u @ Adriana, który ubolewa nad tym, że nie udzielono audiencji księdzu i jego zwolennikom. W kościele obowiązuje hierarchia i posłuszeństwo, a lud ma się tylko modlić, pokutować i pościć.

 @ Bożena o 16:44 logicznie tłumaczy podpierając się Pismem Świętym:
Panie Adminie, Adrian dobrze i do tego delikatnie napisał, sprawy państwa zależne są do Boga, Jego błogosławieństwa, nie można od spraw narodu rozdzielać.

 Nie pokładamy nadziei w ludziach (w Rządzie), lecz w samym Bogu.
PSALM 127(126)
Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,strażnik czuwa daremnie.

@Admin o18:57 odpowiada @ Elżbiecie wg schematu surowa ocena i błędna konkluzja nie biorąca pod uwagę wpisu  Bożeny:
Elżbieto, Ks.Natanek potrzebuje docenienia i dlatego popełnia głupoty szkodząc naszej Ojczyźnie i wprowadzając ludzi w błąd. 

Przecież gdyby miał na tyle inteligencji, to by wiedział że Rząd nie może z nim rozmawiać, gdyż aby Rząd rozmawiał z nim musi najpierw on sam być w jedności z Kościołem w Polsce. Rząd rozmawiając z nim pokazał by, że staje przeciwko Kościołowi w Polsce, stając po stronie zbuntowanego kapłana. Jeśli zaś Ks. Natanek posiada inteligencję, to działa specjalnie przeciwko Rządowi tak, jak gdyby był prawym skrzydłem ludzi PO. A więc głupota, brak inteligencji, albo posiadanie jej i złe zamiary.

@Admin o 19:00 odpowiada b. krótko @ Bożenie:  

Żałosne poglądy


@ o 19:39 ktoś podsumowuje @ Admina

Żałosny to jesteś ty i twoje poglądy.

A dalej? Dalej  do dzisiejszego południa to jest przez nieomal trzy doby brak jakichkolwiek wpisów. 

Jak ja to odebrałem? Ks Piotr Natanek jest "be", a Rząd jest "aja cacy". Ja oglądając i dając relację za żywo z "Marszu z Maryją i Ukrzyżowanym Jezusem do Sejmu" z-krzyżem-i-Maryją-do-Sejmu.
wybrałem Diabła za pana, z czego winienem się spowiadać,  jak z grzechu ciężkiego, a nie biadolić, że zatrzaśnięto drzwi przed Maryją Królową Polski i Jej Synem Królem Polski i przypominać Rządowi o ginących każdego dnia nienarodzonych dzieciach.  

Zamiast pokładać nadzieje w Bogu winienem ją pokładać w ludziach władzy, inaczej jestem zdaniem prowadzącego blog żałosny w swoich poglądach. 
Trudno... Wolę, że ludzie się nade mną użalają, niżby Bóg miał by płakać z mojego powodu.  

Brak komentarzy: