środa, 14 czerwca 2017

W Cudy Wielmożna Królowo Serca Jezusowego

Dlaczego mi się pokręciły daty, nie wiem, ale wiem, że była to sprawa duchowa. Zresztą sami to rozsądźcie. Na środę 21czerwca dostałem od samego Przewodniczącego zaproszenie na zebranie w sprawie Poznańskiego Pomnika Wdzięczności za odzyskaną po 123 latach niepodległość Polski. 

Dlaczego, mimo zapisania na żywo daty i godziny pojechałem na spotkanie tydzień wcześniej nie wiem, ale skoro zastałem pałacowe drzwi zamknięte poszedłem do najbliższego kościoła porozmawiać w tej sprawie z Jezusem. Po głowie chodziła  mi po raz pierwszy usłyszana dzisiaj odpowiedź na pytanie: " Jak należy się modlić",  jakie zadała 12 letnia Barbara Samulowska, jedna z dwóch dziewczyn, której w Gietrzwałdzie w dniu 4 września 1877 roku objawiła się Matka Boża. Brzmiała  ona:  
"O Królowo Serca Jezusowego módl się za nami".   



Rozważając to modlitewne wezwanie którego brak w litanii loretańskiej, poszedłem do Pani Poznania w Cudy Wielmożnej. Tam, tyle co skończyło się nabożeństwo czerwcowe i część obecnych opuszczała kościół. Wchodząc klęknąłem pod chórem i oddałem hołd Jezusowi Chrystusowi ukrytemu w tabernakulum, po czym podszedłem środkową nawą pod prezbiterium i wtedy zobaczyłem z prawej strony plakat z Matką Boską z Lourdes. 
        Uwagę moją przykuł napis na tymże plakacie: "Niech Serce Twe Niepokalane zmieni świat"  Zmienił on tok moich rozważań. Matka Boska Królowa z Gieczwałdu, a więc rządząca Sercem Jezusowym ma wg objawień w Lourdes własne ludzkie Niepokalane  Serce.  To ludzkie Jej Serce jest drogą do naszej świętości: Przez Serce Maryi dotrzesz do Serca Jezusa. A kult obu Serc prowadzi do kultu obu Osób. A więc przez Królową Polski prosta droga do Króla Polski. Zaczynać trzeba od kultu Serca Maryi (m-c maj) do kultu Serca Jezusa (m-c czerwiec z uroczystością Bożego Ciała w pośrodku).  Nie próbuj zatem iść na skróty - przestrzegam siebie. Święty Maksymilian doskonale to rozumiał. 


Po chwili z franciszkańskiej zakrystii wyszły trzy panie ze sztandarem. Jedną z nich pytam a co teraz będzie? 
Msza święta ku czci św. Maksymiliana, patrona uzależnionych alkoholowo. Każdego 14 dnia miesiąca jest tu regularnie odprawiana. 
Proszę zostać, radzi kobieta.
Zostaję. 
Nieprzypadkowo tu trafiłem odpowiadam i siadam w drugiej ławce.

"Chcę się zapić na śmierć" powtarzam mężowi usłyszane na Placu Zmartwychwstania zdanie alkoholika, a on mi na to: "Moja żona ma podobne myśli". 


To ja może porozmawiam z Pańską żoną?
Nie, nie trzeba, jej już nikt, ani nic nie pomoże.
       Każdego ranka przechodzi przez Plac Zmartwychwstania prowadząc na smyczach trzy pieski.  
Za każdym razem kłania się Chrystusowi Królowi zdejmując czapkę.  O widzę nowy nabytek. 
Wziąłem go ze schroniska, aby tu w Baranowie w towarzystwie pozostałych piesków dożył w spokoju swoich dni. 
Jak to dobrze że psy są takie mądre i nie piją alkoholu, by się zapić na śmierć - myślę sobie.


Bo jak człowiek po Żywego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa wyciąga łapę, w której trzymał poprzedniego dnia butelkę, to nie należy się dziwić, że Jezus Chrystus Król olewa taką osobę. 




Tu paść trzeba na kolana i błagać Boga za pośrednictwem św. Maksymiliana i Maryi Królowej Polski. 

Jak się panu podoba odrestaurowany Jezus Chrystus Król Polski?  
No wie pan ludzie mają różne zdania. Trzeba było pytać autora, artystę.
To znaczy się kogo dopytuję? 
Siostrę Faustynę?
Przecież ona tego obrazu nie tylko że nie malowała, ale nawet tej wersji nie widziała na oczy za życia. 

No tego, kto ten obraz wykonał na kamieniu.
To znaczy? 
Tego który zaprojektował ?
To stoi przed panem.
Projekt w skali 1:1 nadal stoi w mojej szopce. Ostatnio wisiał na moim domu w czasie wizytacji Ks Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego 20 marca 2017 roku. Nie pamięta pan, jak go wywiesiłem na skwerku między drzewami przed 12 laty. Modliliśmy się wtedy parafią przed makietą pomnika. Taki sam obraz dostał kamieniarz do wykonania.
No tak. 

Nie podoba mi się ten napis na Pańskim domu.  
Dlaczego pytam obrońcę demokracji?
Bo królową to my mamy,  jest nią Maryja, a nie może być w państwie polskim dwuwładzy.
Trzeba było jak mieliście władzę zdetronizować Maryję. Koalicja mogła to przeprowadzić. Mnie osobiście nie przeszkadza taka anarchia Matki Królowej Korony Polskiej i Jej Syna Zmartwychwstałego Eucharystycznego Króla Polski. 
Pan się tu rządzisz, jakby to był pański pomnik słyszę zarzut pod swoim adresem.
Pomnik nie jest mój tylko samego Chrystusa Króla, jednym słowem Boga, tak jak Boga jest wszystko na tym świecie z wyjątkiem pańskich grzechów, z których pan będziesz mu musiał zdać rachunek, chyba,  że się pan z nich szczerze wcześniej wyspowiadasz. Jak pan będziesz się przed Miłosiernym Królem codziennie, tak jak ja modlił, to stanie się panu, tak samo jak mnie bliski, a parafianie powiedzą, że kolejny nawiedzony go sobie zawłaszczył. Przecież stoi na publicznym gruncie i tak jak ja w 11 rocznicę poświęcenia pomnika zwołałem oficjalnie na Placu Zmartwychwstania publiczne zgromadzenie modlitewne, tak i pan możesz zwołać pod pomnikiem obrońców demokracji.  Póki co modlę się sam i z otwartym sercem pomodlę się z każdym wspólnie. Bo gdzie się dwóch modli tam Bóg mieszka z nimi.   

W powrotnej drodze ze sklepu przechodząc z 3 pieskami po raz wtóry oddał hołd przed Królem zdejmując czapkę. 
Gdy przechodzili przez Plac Zmartwychwstania przyglądając się renowacji obrazu Jezusa Miłosiernego, każdy ze swoim pupilem spytałem dlaczego się tu nie modlą?


Jest czerwiec nie każdego dnia w kościele parafialnym są odprawiane nabożeństwa czerwcowe. Ksiądz Proboszcz zachęca w tych dniach do indywidualnej  modlitwy w rodzinach. Dlaczego się do mnie nie przyłączycie, widząc jak klęczę? Podkładek pod kolana mam wystarczająco dużo, krzesła dla starszych chętnych wystawię. 
Zapraszam. 
Nie, to nie wypada tak z pieskiem do Boga. 
Pieskowi należy się spacer, a Bogu modlitwa.
Nie widzę oprócz smyczy w waszych dłoniach różańca.  
"O Królowo Serca Jezusowego, módl się za nami, niech Serce Twe Niepokalane zmieni ten świat."


Dzisiaj obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Modliliśmy się za ofiary w czasie składnia Ofiary Jezusa Chrystusa jaką kapłan składał w Jego imieniu Bogu Ojcu, ale nie tylko. Jedną z intencji modlitwy wiernych było wezwanie: "Módlmy się za Biskupów, aby z nabożną czcią rozdawali Komunię Świętą". I dobrze że z kościołów polskich wznosi się do Boga za pośrednictwem Maryi Królowej Polski takie modlitewne  wezwanie. 


Czas najwyższy skończyć z nachalnym wymuszaniem na wierzących stojącej postawy. I niech mi nikt nie próbuje udowadniać i wmawiać, że postawa stojąca jest nabożną postawą. Tak będzie twierdził każdy kapłan wzbraniający się uznania Jezusa Chrystusa jego osobistym Królem, Królem jego parafii, Królem jego diecezji, Królem jego Ojczyzny Polski i Królem jego narodu Polski i Królem każdego kraju i narodu na świecie.  Powie ktoś jesteś Jerzy nacjonalista, rozbijasz jedność Kościoła Katolickiego.   

Nic bardziej mylnego. Jedność Kościoła Katolickiego została rozbita i wybita poprzez nieomal całkowitą likwidację łaciny
  Jeśli co, to należy ją  przywracać tam gdzie to jest tylko możliwe poprzez  przyjmowanie Żywego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa w postawie klęczącej godnej Króla. Jeśli kapłan boi się uczyć przyjmowania przez dzieci pierwszokomunijne Jezusa w postawie klęczącej, to o jakim Kościele mówimy?

  Jeśli na Boże Ciało podobno nawet moderna buduje ołtarze przysunięte do ściany, to gdzie my jesteśmy Maryjo? 
I tak na modlitwie przed Twoim w Cudy Wielmożnej Pani Poznania zasłanianym na zdjęciach powyżej obrazie kończy się Twój , bo oddany Tobie mój dzień. 






Brak komentarzy: