czwartek, 15 czerwca 2017

Jezus na Placu Zmartwychwstania


Uroczystość Bożego Ciała, 15 czerwiec 2017 rok. Po Mszy Świętej o godz.12:00 z parafialnego kościoła wychodzi na ulice Baranowa  procesja z Żywym Eucharystycznym Jezusem Chrystusem. Procesja ze śpiewem pieśni eucharystycznych udaje się do czterech ołtarzy. Plac Zmartwychwstania z Pomnikiem Bożego Miłosierdzia, to miejsce drugiego ołtarza. Mając baczenie na gotowy (z chlebem) ołtarz, 

czekałem z biciem dzwonu "Pojednanie" na opuszczenie przez Jezusa kościoła parafialnego, a potem bijąc już dzwonem, na zmianę z mieszkającym w pobliżu Ukraincem miałem okazję przyjrzeć się otoczeniu pomnika, a konkretnie ludziom i ich zachowaniu.  

Niech symbolem tego czasu będzie powyższe zdjęcie pięciu osób udających się nad jezioro. To nie były jedyne osoby, które dzisiejszego wolnego dnia nie chciały mieć nic wspólnego  z Jezusem Chrystusem. 

Moi dziadkowie mówili, że bicie kościelnych dzwonów wygania złe duchy. I tak też się stało dzisiejszego południa. Po kilku minutach bicia dzwonu złe duchy zaczęły opuszczać swoje posesje.  

Po 10 minutach dzwonienia zaobserwowałem wyraźny zwiększony ruch samochodowy i rowerowy, w kierunku, tu uwaga, bomba, w kierunku miasta. Nad jezioro ul. Letniskową szły grupki młodzieży, a w drugą stronę samochodami i na rowerach dorośli z dziećmi.  
  
Zbulwersowała mnie głośna uwaga jednej z matek różańcowych:  jak ja śmiem zagłuszać śpiew ludzi i grającą orkiestrę. Odpaliłem jej od razu, że wyganiam złe duchy. Nawiasem mówiąc przestałem bić dzwonem gdy krzyż był na wysokości  sołtysa. 

O Królu Chryste jedyny, 
Baranku Boży bez winy, 
Cnót źródło prawdziwe, 
Świata Ciało żywe! 
Ofiara Bóstwa świętego, 
Błagalnio Ojca wiecznego, 

Wszech rzeczy Stworzycielu, 
Świata Odkupicielu,
Ciałem nas Twoim chciej posilać,
I Krwią Twą, którąś raczył wylać
Obmyj sprośności win nieczyste,
Jezu Chryste.
Amen.  

Tą pieśń "Rex Christe" śpiewał dawniej chór po łacinie, gdy procesja dochodziła do pierwszego ołtarza. Chóru parafia nie posiada, ma za to wspaniałą orkiestrę, która każdego roku uświetnia Procesje Bożego Ciała. 

Módlmy się: Boże, Tyś nam w tym przedziwnym Sakramencie zostawił pamiątkę swej męki, pozwól nam, prosimy, tak czcić świętą tajemnicę  Ciała i Krwi Twojej, abyśmy skótków Twego odkupienia ustawicznie w sobie doznawali. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Tą modlitwą antyfoną modlił się głośno kapłan przy każdym z czterech ołtarzy wskazując Ofiarę Mszy Świętej, a nie modernistyczną protestancką pamiątkę uczty, jako źródło wszelkich łask podkreślając królowanie Jezusa Chrystusa.

I dalej:
Powstrzymuj z dala, prosimy Cię, Panie, od domu naszego wszelką złośliwość nieprzyjaciela i spraw by szkodliwe nawałnice nas ominęły. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Tej modlitwy oraz poniższego błogosławieństwa kapłana wg formularza uświęconego wielowiekową Tradycją  zabrakło na tym i na kolejnym miejscu trzeciego ołtarza. 

Dobrze, że rozmalowane promienie - zatopione w asfalcie łaski Bożego Miłosierdzia rozejdą się z Placu Zmartwychwstania w tych oto wiernych ludziach na całe Baranowo i Chyby.  

Błogosławieństwo niebios niech błogosławi i strzeże to miejsce i jego mieszkańców, również role i polne plony. 

Dzisiaj należało by jeszcze do tego dodać nasze miejsca pracy i nauki.

W starym formularzu znajdują się słowa małym druczkiem: "Teraz kapłan błogosławi Przenajświętszym Sakramentem mówiąc:

W Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego + Amen. 

Och jakże modernizm i laicyzacja spłyciła nasze staropolskie religijne obrzędy. Dobrze, że choć kwiatki sypane przez coraz to młodsze dziewczynki się ostały i że Boże Ciało możemy obchodzić we czwartek, bo Watykan od tego roku przestawił się z własnej inicjatywy z procesją na najbliższą niedzielę.
 
 

Brak komentarzy: