sobota, 17 czerwca 2017

Wizyta pod pomnikiem

Wyjątkowo radosny i niespodziewany dla mnie przebieg miała wizyta Ks. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego na Placu Zmartwychwstania pod Pomnikiem Bożego Miłosierdzia w dniu kanonicznej wizytacji parafii pw. Św.Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie, 20 marca 2017 roku. Gdy dwa miesiące przed wizytacją spytałem Ks. Proboszcza czy przewiduje obecność Ks Arcybiskupa na Placu Zmartwychwstania i ewentualną możliwość mego bezpośredniego kontaktu z Ks. Arcybiskupem otrzymałem odpowiedź negatywną. I tak też, co oczywiste, ustawiono program wizytacji parafii, no bo powiedzcie, kim ja jestem dla Ks. Arcybiskupa i co sobie wyobrażam, oczekując prywatnej audiencji. Bym nie miał żadnych wątpliwości na Godzinę Miłosierdzia zaplanowano spotkanie modlitewne z parafianami z Chyb w zabytkowym kościele filialnym, a mnie wręczono do wiadomości oficjalne pismo Poznańskiej Kurii z programem wizytacji Ks. Arcybiskupa. Ja, z polecenia Ks Proboszcza, miałem się zająć robieniem zdjęć i mimo protestu nie udało mi się z tej funkcji wymigać. Zastanawiającym tylko  było dla mnie, że na spotkaniu kręgu biblijnego, na którym wszyscy uczestnicy otrzymali program wizytacji, nie dokonano wyboru osoby reprezentującej Krąg na spotkanie z Jego Ekscelencją. Sprawa się wyjaśniła w dniu wizytacji, kiedy to wszystkie zespoły, grupy i środowiska działające w parafii prezentowały  Wielebnemu Wizytatorowi swoją działalność - zabrakło Kręgu Biblijnego. Nie było nominowanego przedstawiciela, nie było też wybranego demokratycznie przedstawiciela, a więc został pominięty. Ks Arcybiskup Stanisław Gądecki, jako biblista, udał, że nie zauważył tego, bo na koniec w podsumowaniu pracy duszpasterskiej pochwalił ks Proboszcza za działający prężnie przy parafii nie wspomniany krąg biblijny.
      Analizując program wizytacji doszedłem do wniosku, że jedyną luką jaka mogła być wykorzystana na obecność ks. Arcybiskupa pod Pomnikiem Bożego Miłosierdzia okazał się czas urwany z przerwy obiadowej. Osobiście na takie niespodziewane odwiedziny byłem przygotowany, to znaczy udekorowałem specjalnie na tą okazję ośmioma biało - czerwonymi flagami sam pomnik i na medal posprzątałem po zimie jego otoczenie.
      Gdy w czasie zupełnie nie planowanego przywitania się z Ks Arcybiskupem przed kościołem parafialnym, zanim Jego Ekscelencję w drzwiach kościoła powitał Ks Proboszcz, Ks Arcybiskup wyraził chęć  spotkania się ze mną pod Pomnikiem Bożego Miłosierdzia, byłem  z tego powodu, ogromnie wdzięczny Duchowi Świętemu, że tak pokierował sprawami. W tym momencie liczył się dla Jego Ekscelencji człowiek i to zarówno Ks. Proboszcz, jak i ja, i pozornie nie zauważona została dla mego Rozmówcy przywieszona na moich piersiach tabliczka formatu A-4 ze słowami:

JEZUSOWI  CHRYSTUSOWI
ZMARTWYCHWSTAŁEMU 
EUCHARYSTYCZNEMU 
KRÓLOWI  POLSKI

przypominająca Mu, podpisane przez Niego 1 marca 2015 roku słowa z komentarzem: "Tak może być".
Dla Ks Arcybiskupa, Przewodniczącego Episkopatu Polski, dla Kościoła Katolickiego najistotniejsza w tym momencie była moja odpowiedź na pytanie: Czy pod pomnikiem ludzie się modlą. Nie pytał mnie Ks. Arcybiskup czy ja się tu modlę, nie pytał czy parafianie się tu modlą, pytał ogólnie, czy ludzie się modlą pod pomnikiem? Chodziło mu o zewnętrzne, publiczne  na co dzień, okazywanie przez Naród Polski odznak wiary.
Odpowiedziałem twierdząco, choć potem miałem wątpliwości gdyż odpowiedź nie była do końca precyzyjna.
Od czasu wizytacji minęły do dzisiaj nieomal trzy miesiące.
Ks. Proboszcz za dwa tygodnie z dniem 1 lipca 2017 obejmuje nową parafię w Poznaniu Szczepankowie. 
A ja zacząłem bacznie obserwować ludzi pojawiających się na Placu Zmartwychwstania. Wielu, zwłaszcza parafian boi się uzewnętrznić swój stan ducha modlitwy, zatrzymać się na moment, przeżegnać się, zdjąć czapkę, wybrać Plac Zmartwychwstania jako miejsce swojego spaceru, okazać swoją zadumę. Są i tacy, którzy przechodzą przez środek Placu Zmartwychwstania i nie w głowie im spojrzeć w wodzące za nim oczy Miłosiernego Boga. Boleje wtedy moje serce i staram się tą obojętność Jezusowi choć w części wynagrodzić. Zupełnie inaczej zachowują się obcy, nie parafianie, oni zazwyczaj nie mają oporów, by się w tym, dla nich urokliwym, kościółkowym, jak to ktoś z gości powiedział miejscu, choć przez moment pomodlić.
Przypuszczam, że nowy Ks. Proboszcz będzie umiał zachęcić parafian by także przy krzyżu przydrożnym w Chybach, przy kapliczce w Chybach, parafianie westchnęli choć przez moment do Boga. I nie chodzi mi tu o organizowane przez księdza wspólne parafialne modlitwy. Te były i są, co prawda nie tak często, jak były w okresie pierwszych pięciu lat, do kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II, każdego 2 i 16 dnia miesiąca, ale są. Mnie chodzi o łapanie i uzewnętrznienie rozchodzących się łask, promieni Bożego Miłosierdzia rozmalowanych na dolnej warstwie asaltobetonu w czasie tegorocznej budowy ulic Wspólnej i Przemysława.  Konkretnie chodzi mi o to, by nasze życie było nieustającą modlitwą, gdziekolwiek jesteśmy, cokolwiek robimy, byśmy zawsze pamiętali o Bogu.

W czasie wizytacji po krótkiej wspólnej modlitwie prowadzonej przez Ks. Arcybiskupa przed pomnikiem Jezusa Miłosiernego podszedłem z Jego Ekscelencją pod lewą poręcz by zademonstrować Mu sacrum tego miejsca.  

Wskazując na wypisany w dolnym stopniu napis JEZU powiedziałem: ja i każdy tu klęczący przy poręczy (stojący) i modlący się do Ciebie Jezu - wskazując na dalszą część napisu, dokończyłem UFAM TOBIE. 

Widocznie spodobała się ks. Arcybiskupowi ta prosta, a tak przemawiająca do Serca Jezusowego formuła, sprowadzona z obrazu św. Faustyny do miejsca modlitwy przy poręczy, że odchodząc ze mną z tego miejsca, był bardzo radosny. 


Radosny był także jak widać na tym samym zdjęciu Ks Proboszcz, bowiem wizyta pod pomnikiem skończyła się po Jego myśli. A najbardziej radosnym byłem chyba ja, gdyż na moje słowa, że z KRÓLEM POLSKI czekałem jedenaście lat

(w domyśle od poświęcenia pomnika w uroczystość Bożego Miłosierdzia w dniu 23 kwietnia 2006 roku do 23 kwietnia 2017 roku), to mogę poczekać kolejne jedenaście lat 



( w domyśle, kiedy to uroczystość Bożego Miłosierdzia po raz trzeci na przestrzeni 100 lat przypadnie 23 kwietnia 2028 roku w moje imieniny), dostałem od Ks Arcybiskupa konkretne zachęcające mnie do natychmiastowego działania polecenie: 
"Z tablicą proszę tak długo nie czekać, tylko ją realizować". 


Reasumując, 20 marca 2017 roku na Placu Zmartwychwstania, każdy z nas, to jest Ks Arcybiskup, Ks Proboszcz i ja usłyszeliśmy to, co mieliśmy usłyszeć. Mnie, nie pozostało nic innego jak z zapałem wziąć się do pracy, by zmaterializować w postaci tablicy Boży Plan  


JEZUSA  CHRYSTUSA
ZMARTWYCHWSTAŁEGO
EUCHARYSTYCZNEGO 
KRÓLA  POLSKI

W ten Boży Plan wpisały się dalej następujące wydarzenia:
1. Błogosławieństwo Ks. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego Metropolity Poznańskiego, jakie udzielił osobiście mnie i tablicy wotywnej odlanej z brązu ze słowami:
JEZUSOWI  CHRYSTUSOWI
ZMARTWYCHWSTAŁEMU 
EUCHARYSTYCZNEMU 
KRÓLOWI  POLSKI  
z dziękczynieniem ...
po Mszy Świętej Krzyżma w Katedrze Poznańskiej w Wielki Czwartek 13 kwietnia 2017 roku, która na moją wyraźną prośbę została przeczytana przez Jego Ekscelencję i wbudowana w pomnik, odsłonięta oraz poświęcona przez ks. Proboszcza w Niedzielę Miłosierdzia 23.04.2017 roku patrz wpis  "Życzenia"  z 26.04.2017
2. Wizyta Ks Proboszcza pod pomnikiem z dwoma członkami Rady Duszpasterskiej i Rady Ekonomicznej  w dniu 18 kwietnia 2017 roku.
(relacja z wizyty tekst nie publikowany: "Dałem się sprowokować ...")
3. Wizyta Ks Proboszcza pod pomnikiem w asyście pracownika i dwóch nie znanych mi osób dot. rekonstrukcji (odmalowania) postaci Jezusa Miłosiernego (relacja z wizyty tekst nie publikowany: "Profanacja ...")

Brak komentarzy: