poniedziałek, 3 lipca 2017

Zbliżam się w pokorze i niskości swej



To była pierwsza Msza Święta odprawiona w dzień roboczy przez ks Krzysztofa Frąszczaka w naszej parafii w Baranowie, w której od soboty 1 lipca jest proboszczem. Przed Mszą Świętą pani Basia prowadziła, jak w każdy poniedziałek różaniec. Mimo wakacji jak na roboczy dzień było nas dużo, ale jak na dzień różańcowy oceniam, że chyba mniej niż połowa członków Żywego Różańca. Nie robiłem żadnych zdjęć stąd trudno mi z oceną. W całym różańcu modlił się z nami nasz nowy Ksiądz Proboszcz.  Msza Święta celebrowana była z wielką godnością i bez najmniejszego pośpiechu. Zostaliśmy zaskoczeni zaintonowanym przez Księdza po Komunii Świętej, po wyraźnie dłuższej cennej ciszy na osobistą adorację, hymnem eucharystycznym napisanym przez  przez św. Tomasza z Akwinu rozpoczynającym się od słów: "zbliżam się w pokorze i niskości swej". O ile jeszcze pierwsza zwrotka jakoś nam poszła, to następne dwie, a może i trzy przyszło kapłanowi śpiewać samemu. Musiało się to spodobać wiernym bo przy pieśni na wyjście, gdy za dwójką starszych ministrantów i księdzem zamknęły się drzwi zakrystii, po skończonej pierwszej zwrotce zebrani chcąc się jakoś zrehabilitować Bogu (człowiekowi?) zaśpiewali jeszcze drugą zwrotkę pieśni.  
Do polskiej wersji trzech zwrotek hymnu eucharystycznego napisanego przez św. Tomasza z Akwinu, w 1953 r. ks. A Poradowski dopisał  jeszcze cztery zwrotki. Ja zaś do tekstu pieśni dołączam zdjęcia z dzisiejszych prac remontowych przy pomniku Bożego Miłosierdzia. 



1. Zbliżam się w pokorze i niskości swej,
Wielbię Twój majestat, skryty w Hostii tej.
Tobie dziś w ofierze serce daję swe,
O, utwierdzaj w wierze, Jezu dzieci Twe.


2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak,
Kto się im poddaje, temu wiary brak,
Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę,
Że w postaci Chleba utaiłeś się. 



3. Bóstwo Swe na Krzyżu skryłeś wobec nas,
Tu ukryte z Bóstwem Człowieczeństwo wraz,
Lecz w Oboje wierząc, wiem, że dojdę tam,
Gdzieś przygarnął łotra, do Twych niebios bram.



4. Jak niewierny Tomasz Twych nie szukam Ran,
Lecz wyznaję z wiarą, żeś mój Bóg i Pan,
Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską Swą,
Ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą.



5. Ty, coś upamiętnił śmierci Bożej czas,
Chlebie Żywy, życiem swym darzący nas.
Spraw, bym dla swej duszy życie z Ciebie brał,
Bym nad wszelką słodycz Ciebie poznać chciał.


6. Ty, co jak pelikan, Krwią swą karmisz lud,
Przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud.
Oczyść mnie Krwią swoją, która wszystkich nas
Jedną kroplą może obmyć z win i zmaz. 


7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię,
Niech pragnienie serca kiedyś spełni się,
Bym oblicze Twoje tam oglądać mógł,
Gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzień dobry, trafiłam na pana bloga szukając informacji o krwistych biegunkach. Mam cos identycznego z tym ze mam 22 lata, chciałabym się dowiedzieć jak potoczyła się dalej ta historia, jak się pan czuje, co z tego wynikło?

Jerzy pisze...

Informacja dla anonimowego 22 latka - ciekawości nie zaspakajam.
Życzę zdrowia.
Z Panem Bogiem.