niedziela, 31 grudnia 2017

List pasterski Abpa Stanisława Gądeckiego na Boże Narodzenie.

... a konkretnie  krytyczną analizę Bożonarodzeniowego przemówienia dokonaną przez X Michała Woźnickiego możesz znaleźć w internecie pod linkiem o nazwie: "Prawdziwy kościół już w katakumbach"
 https://www.youtube.com/watch?v=YBvUv7vTl7c
Jego Ekscelencjo Arcybiskupie - kłamiesz stwierdza po wielokroć X Michał Woźnicki

         Od niedzieli Bożego Narodzenia do sylwestra, ostatniego dnia starego roku 2017, minął tydzień. Warto byłoby pokusić się na podsumowanie własnej drogi ku Zmartwychwstaniu.
       Na co liczyłem klękając na stopniach prezbiterium w Bożonarodzeniowy ranek wpatrzony w gipsową figurkę Dzieciątka Jezus ułożoną na sianku w żłobku?
       Oddałem pokłon Królowi, uwielbiałem Króla, adorowałem nowo narodzonego Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa Króla Polski i innych narodów. Na czas homilii siadłem w ławce słuchając z uwagą Księdza Proboszcza. Nie powiem o czym mówił, powiem o czym nie powiedział. Nie powiedział o tym, o czym nie powiedział Jego Ekscelencja Abp Stanisław Gądecki w czasie pół godzinnej homilii odczytanej z karki, w czasie pasterki w Katedrze Poznańskiej.
      Nie powiedział nic o wole i o ośle.
Nie wiem czy jestem wołem czy osłem? Pewno bliżej mi do osła, zostawiając podobieństwo do woła wołającemu na puszczy X Michałowi.
       Bydlęta klękają przed Boskim Majestatem. A ludzie ???
       Przykładowo papież Franciszek zostaje powalony przed Matką Boską Częstochowską. Przewodniczący Episkopatu Polski robi uniki przed Chrystusem Królem Polski.
        Zamiast pytać mnie Księże Arcybiskupie czy ludzie się jeszcze modlą pod pomnikiem Bożego Miłosierdzia należało samemu klęknąć i dać przykład baranowskim parafianom, diecezjanom, Polsce i całemu światu. Dobry Łotr przed śmiercią spojrzał na tablicę nad głową Jezusa i zrozumiał, że obok wieszają Króla, a Ty Jego Ekscelencjo patrzysz w co? W Talmud? Przecież nie na słowa papieskiej encykliki Quas Primas Piusa XI. Musiał mnie odwiedzić prosty górnik z Irlandii, który w życiu nie przeczytał żadnej książki religijnej, by mi w prostych słowach wyłożyć naukę o konieczności uznania przez władze państwowe i kościelne Jezusa Chrystusa Królem Polski, o konieczności prawdziwej Intronizacji. Słuchałem Ekscelencjo Twoich słów, czego to Kościół Polski w ramach liturgii nie dokonał w 2017 roku? Zabrakło jednego, najistotniejszego, postawy osła i woła w stajence betlejemskiej. Ty Jego Eminencjo za wybijanie w Kościele Katolickim  postawy osła i woła  poniesiesz przed Trójjedynym Bogiem  pełną odpowiedzialność. Wzgardziłeś Księże Arcybiskupie przy kard. Robercie Sarahu z banera "Króluj nam Chryste". Toć to grzech !!!    

    "I niechże się niczego nie obawiają ci, którzy bronią nieskażonego katolickiego depozytu wiary, jaki Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa – wiernie i nieomylnie przekazywał przez wieki. Ponad wszystkimi knowaniami jawnych i ukrytych odkształcicieli wiary jest Pan Bóg – Sędzia sprawiedliwy!
Mówię to do tych, którzy już się obudzili i oczy mają otwarte.
Mówię to do tych, których działania wpisują się w dwutysiącletni złoty nurt apologetyczny.
Mówię to do tych, którzy katolickiego depozytu wiary nie zdradzili najmniejszym odstępstwem i najmniejszą koncesją na rzecz błędu."
Kto mówi?
Ks. Jacek Bałemba SDB w dzisiejszym wpisie  Odwaga wiary

Kto jeszcze?
Przeczytajmy:

Najczcigodniejszy Księże Inspektorze
Czcigodny Księże Jarosławie Pizoń

Bardzo proszę o przywrócenie Ks Salezjaninowi Michałowi Woźnickiemu możliwości publicznego odprawiania Mszy Świętej Wszechczasów i głoszenia kazań i homilii. Zdaję sobie sprawę, że jego słowa są twardą szkołą i oceną także zgromadzenia, jednakże nie są one kłamstwami ale prawdą. Nie należy więc prześladować Kapłana, ale zmieniać to, co jest niedoskonałe także w samym zgromadzeniu, które pochodzi od wielkiego i odważnego Świętego. Kapłani tacy, jak Ks Michał Woźnicki są godnymi synami Św. Jana Bosko, są cenni, jak najcenniejsze skarby dla Księdza zgromadzenia, a to, co dziś boli i pali żywym ogniem za niedługo może być chwałą i dumą wszystkich Synów Zakonu Ojca Bosko.
Każdy ma jakieś niedociągnięcia i błędy, nie jest od nich wolny żaden człowiek. Nie wszystkim musi się podobać taki czy inny temperament czy styl głoszenia. Cenne jest jednak to, że wybrzmiewa prawda, której tak spragnieni są ludzie. Najczcigodniejszy Księże Inspektorze, czy Ksiądz myśli, że naprawdę ludzie nie zdają sobie sprawy z herezji toczącej Kościół i Ks. Michał Woźnicki mówi rzeczy nowe? Otóż nie, my wiemy, wierni doskonale wiedzą te rzeczy ale oczekują od pasterzy, że je wypowiedzą, że pęknie mur milczenia i obojętności i ktoś z duchowieństwa w końcu powie, gdzie jest problem. Kościół nie upadnie, bramy piekielne go nie przemogą, ale nie z powodu programów duszpasterskich na kolejny rok, ale z powodu prawdy Chrystusa, która będzie odnawiać oblicze Ziemi. Duch Święty jest Duchem Prawdy, i kto knebluje prawdzie usta, sam staje przeciwko Chrystusowi. Już tak dawno, takie dziesiątki lat odkształca się i Kapłanom i wiernym obraz Boga i jedynej wiary, mogącej dać zbawienie. Nie ma mocy zbawczej wiara równa wierze w Allaha, wierze w przepisy Talmudu, wierze w jakiekolwiek bożki pogańskie. Gdyby tak było, nie byłby potrzebny chrzest i bierzmowanie, które umacnia do obrony wiary. Gdyby wszystkie religie były prawdą i niosły zbawienie na nic by się nie przydawały żadne sakramenty Kościoła, dające łaskę uświęcającą i nadprzyrodzone umocnienie życia w jedynej wierze – Kościoła katolickiego, wiary, którą niosły przez wieki niezmienna Ewangelia i Tradycja Kościoła.
Ryt Mszy Wszechczasów jest nośnikiem prawdziwej wiary, Jest Mszą adoracji i ugiętych kolan przed potęgą Stworzyciela świata, który za wierność i dobro wynagradza a za zło każe. Który odepchnie na sądzie tych, którzy przed ludźmi zaparli się Jego Imienia. Dlatego należy się opowiedzieć. Ustami Apostoła Pawła przeklęty jest każdy, kto głosi inną Ewangelię, niż tę, którą Chrystus pozostawił, dlatego, kiedy z samego Watykanu głoszona jest inna ewangelia, przeklęta ewangelia, czas zająć stanowisko jednoznaczne. Nie można przyzwalać, będąc ojcem dusz wiernych, będąc duszpasterzem, by ginęli ludzie tylko dlatego, że się boimy prześladowań. Nie ma wyjścia, trzeba stanąć w prawdzie. Jak Św. Atanazy, wielu innych Świętych, choćby jak nasz wspaniały Św. Biskup Stanisław, który umiał władzy świeckiej wytknąć błędy i niesprawiedliwości w obronie nie tylko dusz ale i cielesnego życia, wiernych i poddanych.
Takim kapłanem jest Ks Michał Woźnicki. Dzisiaj są straszne czasy, kiedy herezja idzie z samej góry i odważne głoszenie jest trudne. Ale są tacy, którzy umieją, nie zapierają się tego powołania, tego kapłaństwa najbardziej czcigodnego, najszlachetniejszego, które umie samego siebie dać za owce. Takim Kapłanem widzę Ks. Michała i chcę go słuchać w internecie, bo mam do Was zbyt daleko, żeby uczestniczyć w Jego Mszach Trydenckich.
Bardzo proszę o przywrócenie możliwości sprawowania publicznych Mszy Świętych przez niego. Proszę i o to, by karmił nas słowem Boga i mówił jak należy dzisiaj żyć. Niech Czcigodny Ksiądz będzie pewny, że są wrogowie Kościoła, którzy mu nie przepuszczą, Zgromadzenie Ojca Bosko nie musi mu zawiązywać ust. Doskonale ukrzyżuje go świat i zażąda rachunku za każde odważne kapłańskie słowo. Dlatego bardzo proszę, nie zamykajcie mu ust, jest on światłem świecącym jasno, do którego idą ociemniałe, spragnione jasności dusze i dla niektórych jego posługa może być ocaleniem duszy.
Jak już Zgromadznie nie chce stanąć u jego boku niechże przynajmniej go nie ucisza i nie prześladuje. Można przecież nic nie mówić. Nie odzywać się, nie prześladować. Od tego są ateiści, liberałowie, pisma i media przeciwne wierze katolickiej, nie muszą robić tego współbracia.
Proszę o przywrócenie tego Kapłana do sprawowania jawnej i dostępnej dla wiernych posługi kapłańskiej w rycie rzymskim.
Bardzo proszę również o przywrócenie pełni funkcji kapłańskich: odprawiania Mszy Świętej w Tradycyjnym Rycie Rzymskim z udziałem wiernych i służby liturgicznej, głoszenia kazań i homilii dla wiernego Syna Zgromadzenia Świętego Ojca Bosco, Ks. Jacka Bałemby.

Z uszanowaniem dla Najczcigodniejszego Księdza Inspektora
Maria Sęczykowska -Bojar  

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szczęść Boże! Dla X. Michała dużo Łask Bożych i Błogosławieństwa Bożego w walce o prawdę.

KubaFX pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kuba Zygacz pisze...

Drogi Anonimowy
To nie jest kwestia "uważania".
Stałem ok 1 metra od miejsca całego zajścia. To nie było szturchnięcie. Wyciągnięcie energicznym ruchem ręki przez Księdza Dyrektora w kierunku telefonu na statywie i próba zrzucenia go na ziemię, a następnie szarpanie Pani, która chwyciła telefon ratując go przed upadkiem trudno nazwać szturchnięciem.
Trzeba nam się modlić za siebie nawzajem. Tak więc drogi "Anonimowy" serdecznie prosimy o Twoją żarliwą modlitwę, a my (mam nadzieję, że nie piszę tylko w swoim imieniu) będziemy się modlić za Ciebie i za Księdza Dyrektora.

Byłem w szoku widząc Księdza, który na oczach ludzi potrafił zrobić coś takiego... Z całą pewnością wymaga on naszej modlitwy. Modlitwy tak samo żarliwej jak Ksiądz Michał.
Z Panem Bogiem
Kuba