sobota, 6 stycznia 2018

X Michał siedzi na butach cz 1

Siedliśmy przy stole. Zaczęliśmy modlitwą. Bracia tę modlitwę głośno odmawiali, ja uklęknąłem i modliłem się cicho, po czym Ksiądz Inspektor odczytał dokumenty: przeczytał całe Summorum Pontyficum  papieża Benedykta XVI, potem List Benedykta (do Biskupów) przy czym ja jakieś tam wkręty robiłem, bo jestem jakiś taki nieurobiony kapłan, robiąc zwyczajnie (uwagi) w tych momentach które są takie ... takie ważne uściślenia (dla istoty sprawy), przy czym Ksiądz Inspektor bardzo zręcznie uciekał w takich sprawach jak np mówiąc do mnie: Ksiądz obraził ludzi, pytam kogo i w jakich sprawach? Ksiądz wie w jakich - słyszę odpowiedź.
      Potem odczytano mi 2. listy. Pierwszy list jest listem upominającym, wzywającym mnie do poprawy i tak dalej i tak dalej. Drugi dostałem do podpisania i go nie podpisałem. Dlaczego? Bo w pierwszym zdaniu tegoż listu jest:  "że w dniu 15 grudnia złamał Ksiądz nałożony na siebie zakaz głoszenia Słowa Bożego". A ja dobrze pamiętam, że 15 grudnia spotkałem się z Księdzem Inspektorem między 17:55 a 18:25 po czym udałem się na 19:00 na Mszę Świętą w czasie której były Ogłoszenia, dnia 16 grudnia puszczone w sieć po czym w sobotę (16 grudnia ) było spotkanie z Ks. Inspektorem między godziną 10:00 a 11:00, a więc 16 grudnia 2017, w czasie któregoż to spotkania dowiedziałem się, że Ks. Inspektor był na chórze i wysłuchał przynajmniej część moich Ogłoszeń no i usłyszałem te słowa, że był zdruzgotany, że nie ten język, że nie był to język Kościoła. Ale nie padły żadne słowa dotyczące tego, że złamałem zakaz głoszenia Słowa Bożego i że ma Ksiądz nadal zakaz głoszenia Słowa Bożego. Po czym jedliśmy wspólny obiad i wizytacja się zakończyła i takie słowo nie padło. W związku z czym mieliśmy już 16 grudnia, a tutaj w piśmie jest: "że złamałem zakaz głoszenia Słowa Bożego 15 (grudnia). Jeśli to miało miejsce, to Ks Inspektor miał obowiązek zareagować, powiedzieć mi o tym wyjeżdżając, a nie zawsze i wszędzie (w dowolnym terminie). Zatem dokument odłożyłem nie czytając dalszej treści (nie podpisując go)  i nie przyjąłem go do siebie. Ks. Inspektor poprosił (wtedy) dwóch księży Ks. Piotra Lorka wikariusza i Ks. prob, dyrektora Pawła Druszcza, żeby podpisali, że Ks. Michałowi Woźnickiemu to pismo zostało wręczone, co jest nieprawdą, zwyczajną nieprawdą. Natomiast drugie pismo, dane mi w kopercie, dotyczy Listu Posłuszeństwa: w ciągu 7. dni mam się spakować Poznań Wroniecka i udać się do Marianówki i przynależeć do tegoż domu. I pod tym pismem napisałem: w związku z troską o zapewnienie wiernym sprawowania Mszy Świętej, którzy byliby pozbawieni możliwości posługi kapłana odprawiającego codzienną Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim odmawiam udania się do Marianówki.
    I to są takie najważniejsze ustalenia. W czasie rozmów były różne wątki poruszane. Do porozumienia nie można dojść z prostego względu. Źródło jest jedno, mamy różną wiarę. Rzeczywiście istnieje wiara posoborowa, można ją tak określić i nie obrażać. To samo definicja wiary, liturgii, definicja wiary itd. I to jeszcze proszono mnie abym potwierdził te dwa sms-y, które wysyłałem po tym 15- tym,  nie pamiętam pod jakie adresy, jakieś tam spłynęły do Ks. Inspektora, żebym to ja potwierdził, że to ja pisałem, nie podano mi nazwiska do kogo pisałem, odmówiłem podpisania, coś tam było o rewolucji antymodernistycznej, w tym też było wezwanie, że mam osobiście przeprosić Arcybiskupa. współbraci, Papieża. Powiedziałem, że jak najbardziej X Michał szanuje i głowę Kościoła i Biskupa Rzymu itd natomiast jest kapłanem, który odrzuca herezję w związku z tym szanując głowę Kościoła musi odrzucać herezję, którą oficjalnie przynajmniej od 5 grudnia (2017Papież) głosi. I to samo jeśli głosi żydowską wiarę w przypadku Przewodniczącego Episkopatu. (kazanie w czasie pasterki w Boże Narodzenie 2017 w Katedrze Poznańskiej) itd, itd. Bardzo dużo było w tym tych wiadomości co X Michał zrobił, jak Ksiądz zranił Kościół, jak Ksiądz mnie zranił, znowu tam weszły te wszystkie ... żeby się Ksiądz tam gdzieś udał na jakieś terapie. Szczęśliwie Ksiądz Inspektor przyjął też moją ofertę o Więciórce do której mnie wysyłał , że chętnie by się  tam też udał. Chociaż tyle z tej rozmowy wyszło.   (że bardzo dobrze by ksiądz siedział na butach, siedzenie na butach - określenie w żargonie żołnierskim pełnej gotowości bojowej do szybkiego opuszczenia rejonu zakwaterowania, X Michał skończył 2 letnią służbę zasadniczą na wyściu w stopniu kaprala, po czym wstąpił na studia, które przerwał i poszedł do seminarium) . Szczęśliwie, że Ksiądz przyjął tę kopertę, przełożony był szczęśliwy, że udało mu się chociaż tyle. 
   Co jest istotne u moich współbraci, że słuchają tych rzeczy. Czym sobie zasłużyłem że mogłem powiedzieć im taką historię ufam że z tych tekstów moich nie poradnych (chodzi o 40-50 minutowe ogłoszenia wygłoszone przez X Michała przed Mszą Świętą Trydencką odprawioną pod Krzyżem na zewnątrz zamkniętego dla wiernych kościoła pw. Serca Jezusowego we Wrocławiu przed udaniem się na 12:00 do Inspektoratu Wrocławskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Salezjanów). 
To nie koniec Ogłoszeń jakie X Michał powiedział około 14:00 po wyjściu po dwu godzinnej audiencji u Księdza Inspektora Wrocławskiej Prowincji Księży Salezjanów. 

     Tekst nie autoryzowany, w nawiasach moje dopowiedzenia. Słowo "Ksiądz" zastępowałem często dla przejrzystości tekstu słowami "X Michał". 
     Jak będę miał siły to jutro spiszę z nagrania jeszcze drugą część tego bardzo ważnego ogłoszenia. 

A teraz komunikat jutro niedziela, zapraszam wszystkich tak jak na koniec powyższych Ogłoszeń powiedział X Michał na 6:30 przed kościół, na Wroniecką, pod wejście od Masztalarskiej. Miejmy nadzieję że X Michał wpuści nas na holl klatki schodowej i w najbardziej godziwym miejscu, jakie mu ostatnio udostępniono, na relikwiach męczenników, złożonych na pianinie odprawi Ofiarę krzyżową Jezusa Chrystusa. 
I słowa X Michała: "Jeśli nie będzie ludzi, poddany będę pokusie rezygnacji. Jeśli będzie bardzo dużo ludzi zostanę poddany pokusie pychy, więc proszę uważać z zachęcaniem nowych ludzi."    

             

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Porażka? W spektaklu biorą udział 2 lub 3 osoby

Anonimowy pisze...

Michałek walczy z Lutrem a gorszy od niego. Tamten przynajmniej działał w obrębie chrzescijanstwa. Michałkowi bliżej do schizmy Natanka. Ale i temu nie dorównuje. Natanek ma setki zwolenników (tez porażka). Michałek - na palcach policzyć

Anonimowy pisze...

Ksieze Michale - pokusa rezygnacji czy pokusa pychy?

Anonimowy pisze...

Co się dzieje z ks.Michałem?Brak nowych postów,a jedyny nowy filmik z ogłoszeń został usunięty.

Anonimowy pisze...

Ks. Michałek Pyszny - gdy już zostanie suspendowany i z Zakonu wydalony, gdzie będzie osiągalny? U Mamy, u kuzyna Jerzego czy na ulicy?

Anonimowy pisze...

Do Natanka mu jeszcze sporo brakuje, zważywszy na ilość wiernych. W głupim gadaniu go przerósł!

Anonimowy pisze...

Co się dzieje z ks.Michałem?Nowych postów brak a nawet ostatni filmik z ogłoszeń został usunięty i cudem powrócił.

Anonimowy pisze...

Czuj czuj czuwaj! Wykosowujesz niektóre komentarze. One w każdej chwili gotowe ��

Anonimowy pisze...

Panie Jerzy! Pobodka. Czas kasować.po naszym korytarzu jak szczury przemykanie - 2 lub 3 osoby. Wylądujesz Pan?

Anonimowy pisze...

Śmiać się! Słusznie postępujesz! Internet działa w dwie strony! Ks. Michałek przemawiając widzi białe myszki?

Anonimowy pisze...

Panie Jerzy, czemu Pan kasujesz komentarze? Były ciekawsze niż Pana wpisy! X Michałkowi naprawdę bliżej sekty niż odszczepieńcowi, tzn. Raczej natanek niż luter. Tylko w gorszym wydaniu. I mniejsza publika - zazwyczaj 2 lub 3 osoby. Z żądają 7. Ale dobrze ze pozostał. Łatwiej będzie mu wręczyć informacje o karach kościelnych ������

Anonimowy pisze...

Panie Jerzy, czemu Pan kasujesz komentarze? Były ciekawsze niż Pana wpisy! X Michałkowi naprawdę bliżej sekty niż odszczepieńcowi, tzn. Raczej natanek niż luter. Tylko w gorszym wydaniu. I mniejsza publika - zazwyczaj 2 lub 3 osoby. Z żądają 7. Ale dobrze ze pozostał. Łatwiej będzie mu wręczyć informacje o karach kościelnych ������

Anonimowy pisze...

I ten blog i Bez dyskusji mają nieocenioną wartość - studium przypadku narodzin i upadku sekciarstwa

Anonimowy pisze...

Masz racje. Ten spektakl nie ma nic wspólnego z mszą trydencką. Zresztą, poznańskie środowisko uczęszczające na Msze św. trydenckie odcięło się od ekscesów Michała Woźnickiego

Anonimowy pisze...

A my czekamy na odpowiedź - zajmiesz się Pan jeszcze-księdzem Michałem Woźnickim, gdy już suspendowany będzie? Czy na ulicy będzie mieszkał?

Anonimowy pisze...

Pycha już zgubiła ks. Michałka!